fbpx

Od 6 czerwca powrót salonów tatuażu, a co z konwencjami?

27 maja podczas rządowej konferencji prasowej z udziałem premiera, ministra zdrowia oraz ministra kultury ogłoszono IV etap znoszenia obostrzeń związanych z COVID-19. Od 30 maja nie musimy zasłaniać nosa i ust w otwartej przestrzeni – ale tylko pod warunkiem, że możemy zachować 2 metry odstępu od innych. Maseczki będą jednak konieczne w niektórych przestrzeniach zamkniętych, m.in. w sklepach, kościołach, autobusach lub tramwajach. Oprócz tego – rząd otwiera kina, teatry, siłownie i salony masażu, ale w ścisłym reżimie sanitarnym. Możliwa jest także organizacja wesel do 150 osób.

Od 6 czerwca działalność mogą wznowić w określonych warunkach sanitarnych salony tatuażu. Informacja została przyjęta z ogromnym entuzjazmem w całej branży tattoo & piercing. Przypomnijmy, z powodu pandemii choroby SARS-CoV-2 z dniem 1 kwietnia nakazano zamknięcie salonów fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i piercingu. 18 maja odmrożono salony kosmetyczne i fryzjerskie nie podając żadnych informacji dla branży tatuatorskiej. Praca tatuatorów została w końcu odblokowana i mogą oni uzupełniać swoje kalendarze od drugiego tygodnia czerwca.

Wydarzenia tematyczne tattoo & piercing to duża część branży eventowej w Polsce. Przez cały rok organizowanych jest prawie trzydzieści festiwali tatuażu skupiających łącznie kilkudziesięciu tysięczną widownię. Największe konwencje organizowane są w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie oraz Warszawie. Frekwencja wystawców to nawet 200 stoisk na jednym wydarzeniu.

Jak IV etap znoszenia obostrzeń związanych z COVID-19 wpływa na organizację planowanych festiwali tatuażu w Polsce? Minister kultury dał zielone światło na organizację targów, wystaw i kongresów również od 6 czerwca. Niestety, nie ma jeszcze wytycznych dot. organizacji tych imprez. Zalecenia sanitarne dla poszczególnych branż rząd poda po zakończeniu procesu konsultacji z przedsiębiorcami. Od soboty 30 maja w przestrzeniach otwartych dozwolona jest organizacja zgromadzeń, w których bierze udział do 150 osób. Dotyczy to również np. koncertów. Uczestnicy muszą jednak zasłaniać usta i nos lub zachować 2-metrowy dystans społeczny. Trudno jednak wyobrazić sobie targi z frekwencją na poziomie 150 osób. Taka ilość uczestników jest niewystarczającą do stworzenia budżetu na organizację imprezy oraz nie byłaby odpowiednim forum do reklamy dla wystawców.

W kalendarzach imprez ogólnopolskich organizatorów nadal widnieją festiwale tatuażu zaplanowane na drugą połowę roku. Konwencje we Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach czy Warszawie nadal rekrutują wystawców oraz prowadzą przedsprzedaż biletów. Wszystko wskazuje na to, że organizatorzy liczą na kolejne znoszenie obostrzeń i łagodniejsze restrykcje dla organizatorów. Najprawdopodobniejszym scenariuszem na tę chwilę jest organizacja targów tatuażu bez atrakcji dodatkowych takich jak koncerty i inne występy artystyczne. Tylko czy publiczność tak kolorowych i różnorodnych festiwali będzie zainteresowana takim scenariuszem?